Kiedy nie możesz z kimś pracować…

Przygotuj kubek kawy/herbaty/czekolady i coś do przekąszenia. To będzie długi wpis.

Przydarzyła mi się kiedyś taka sytuacja. Zatrudniłam pewnego miłego, młodego chłopaka na stanowisku kierowcy. To znaczy właściwie podpisałam umowę, bo rekrutację prowadził nasz dyrektor. Wszyscy moi klienci byli pod wrażeniem, jaki grzeczny, poukładany, solidny i szybki w działaniu jest nasz nowy pracownik. Same ochy [...]